Trylogia snów - Silver
W ostatnim czasie dwie moje koleżanki czytały tą serię i bardzo im się podobała. Przyszło mi wtedy do głowy, że przecież na moim blogu nie ma jeszcze jej recenzji, więc od razu zabrałam się za pisanie.
Liv Silver wraz z siostra Mią przybywają do Londynu, gdzie czekać ma na nie idealne życie. Niestety już na lotnisku okazuje się, że marzenie sióstr jednak się nie spełni. Pojawia się pan Ernest - mała - zmiana - planów - Spencer, a dokładniej mężczyzna, który skradł serce ich mamie. Dziewczyny protestują, ale mama jest nieugięta. Przeprowadzają się więc do domu Ernesta i zaczynają chodzić do szkoły, do której je zapisał. Z początku wszystko jest zwyczajne, póki na drodze Liv nie pojawia się czterech nieziemsko przystojnych chłopców - Arthur, Henry, Jasper i Grayson. Od czasu ich poznania, dziewczyna zaczyna mieć bardzo realistyczne i intensywne sny. Wkrótce zostaje wplątana w bardzo podejrzaną sprawę... Teraz już żaden z jej snów nie jest zwyczajny i coraz częściej zaczyna się w nich pojawiać tajemniczy demon...
Ta seria Kerstin Gier jest po prostu super. Szczypta kłopotów, trochę sennych marzeń, a wszystko to spowite mgiełką mroku. Czy może być coś lepszego niż połączenie tych składników w jednej opowieści? Sięgnijcie po nią, a znajdziecie odpowiedź na to pytanie.
Pozdrowienia dla Zosi i Hani. Dzięki, że przypomniałyście mi, jak świetna jest ta trylogia:)
Komentarze
Prześlij komentarz