Tajemnica klejnotu Nefertiti

Teraz zaczynam serię wpisów o "Kronikach Archeo", autorstwa Agnieszki Stelmaszyk. Dotychczas czytałam 10 części, ale podobno wyszła jeszcze jedna."Tajemnica klejnotu Nefertiti" to pierwsza z nich.

Ania i Bartek to dzieci archeologów mieszkających w Zalesiu Królewskim. Akurat rodzice wyjechali na jakieś badania archeologiczne i rodzeństwem opiekuje się panna Ofelia, która wciąż sprawdza czy mają odrobione lekcje i czyste uszy. Okropność, nie? Dzieci mają jej już serdecznie dość. Nic więc dziwnego, że nie są zadowolone z wiadomości, że mama i tata nie wrócą od razu do domu i pojadą do Egiptu, pracować przy nowo odkrytym tajemniczym grobowcu. Ale zawsze jest też dobra strona. Okazuje się, że Bartek z Anią też pojadą i spotkają się z nimi w Kairze. Najlepsze jednak jest to, że do Kraju Faraonów przyjeżdżają także ich starzy znajomi, Gardnerowie. Na miejscu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, więc piątka przyjaciół postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Przy okazji poznają Cressidę Finch. Oryginalną staruszkę z ukochanym kotem Totmiesikiem. Na pierwszy rzut oka wydaje się tylko zwyczajną, choć nieco zwariowaną starszą panią, której na stare lata zachciało się zobaczyć trochę świata. Jednak pozory mylą.Ponieważ wiek daje już o sobie znać, kobieta daje dzieciakom znaleziony w skrytce ostrakon, a sama bierze na siebie ciężar zmylenia prześladowców.
Teraz wszystko zależy od przyjaciół. Tylko pytanie jak prowadzić śledztwo i węszyć w grobowcach skoro zawsze mają na karku szpiegów, rodziców lub zawsze czujną Ofelię. Mają tylko kilka dni na rozwikłanie wszystkich tych zagadek, a czas nie zamierza czekać...

Bardzo ciekawa powieść z lekkim dreszczykiem emocji, wartką akcją, złoczyńcami i skarbem wielkiej Nefertiti. Czytając ją nie sposób  się nudzić. Dodatkowo po przeczytaniu ciekawostek będziecie mieli niemałą wiedzę w zakresie starożytnego Egiptu.

Komentarze

Popularne posty