Marzyciel
"To marzenie wybiera marzyciela, a nie odwrotnie" Cytat ten widnieje na okładce "Marzyciela". Zgadzacie się z tym stwierdzeniem?
Lazlo Strange to sierota, bibliotekarz, a przede wszystkim marzyciel."Ten marzyciel Strange", tak na niego wołają, gdyż, "Czasem wchodził w ściany zaczytany.[...] Błądził z głową pełną mitologicznych opowieści, zawsze był zatopiony w poznawaniu kolejnej. Demony i skrzydlaci mężowie, serafiny i zjawy- uwielbiał je wszystkie." Niestety Lazlo nawet nie łudzi się, że jego największe pragnienie, podróż do Szlochu i uratowanie go od zapomnienia, się spełni. Ale, ale, czy na pewno? Pewnego dnia do biblioteki w Zosmie przybywa cały oddział Tizerakne'ów z Eril-Fane'm, zwanym zabójcą bogów, na czele. Lazlo nie może przepuścić takiej okazji i... Nie będę wam odbierać przyjemności czytania.
Ale w podniebnej cytadeli też odgrywa się pewna historia. Grupka boskich pomiotów, Sarai, Feral, Ruby, Jaskółka i Minya żyją tam i ukrywają się przed światem. Gdyby mieszkańcy Szlochu się o nich dowiedzieli, zabiliby.
Czy drogi Lazla i boskich pomiotów się skrzyżują? I co z tego wyniknie?
"Marzyciel" to druga książka, którą przeczytałam w 2020. Muszę przyznać, że jest naprawdę świetna.
Tajemnicza, magiczna, nieco mroczna i poruszająca, czego więcej chcieć od książki?

Michalinko,to perfekcja i talent .Brawo.
OdpowiedzUsuń"Błądził z głową pełną mitologicznych opowieści" -kogo mi to przypomina... Dobrze, że jeszcze w ściany nie wchodzisz... ;)
OdpowiedzUsuń