I nie było już nikogo

Ten kryminał Agaty Christie leżał na mojej półce już od dawna. Nigdy mnie do niego nie ciągnęło. W końcu jednak zdobyłam się na przeczytanie go i nie żałuję. 

Dziesięć osób całkowicie ze sobą niepowiązanych dostaje zaproszenia na Wyspę Żołnierzyków od niejakiego U. N. Owena. Trzy kobiety i siedmiu mężczyzn. Kiedy wreszcie docierają na wyspę, okazuje się, że to dość urokliwe miejsce z pięknym widokiem na morze i dużą, wygodną willą. Pierwszego dnia, przy kolacji, ma miejsce dziwne zdarzenie. Nagle tajemniczy głos zaczyna oskarżać każdego z gości o morderstwa. Czy zarzuty są prawdziwe? Wkrótce wszyscy ludzie znajdujący się na Wyspie zaczynają rozumieć, że nie zostali wcale zaproszeni na sielskie wakacje. Ktoś próbuje ich po kolei wyeliminować. A w dodatku robi to według treści starego dziecięcego wierszyka. Teraz już nikt nie może być spokojny. Rozpoczyna się walka o przetrwanie. 

"I nie było już nikogo" to krótka i bardzo wciągająca powieść. Na każdej stronie tej książki czai się ciekawa zagadka.

Komentarze

Popularne posty