Kapelusz za sto tysięcy
Pierwszy raz spotkałam się z tą książką kilka lat temu, ale ostatnio postanowiłam ją sobie odświeżyć, ponieważ mój brat przerabia ją teraz w szkole.
Dwunastoletnia Krysia Cuchnowska, szef gangu, zwana przez przyjaciół Dziewiątką, spędza wakacje w Nieborzu. Niestety już w trzecim dniu jej pobytu nad morzem, na wybrzeże przybywa okropny niż znad Skandynawii. I co tu robić kiedy ciągle tylko leje i leje? Co za szczęście, że przez przypadek Dziewiątka wpada na trop zagadki kapelusza, który jednego dnia jest bezwartościowy, a następnego może już kosztować sto tysięcy. Krysia zamienia się więc w detektywa i rozpoczyna śledztwo. A podejrzanych jest wielu, tylko kto naprawdę popełnił przestępstwo. Wiolonczelista, Goguś, aktorka, czy może upiorny kaleka rozmiłowany w rozwiązywaniu krzyżówek? Czy Krysi uda się rozwiązać tajemnicę?
W ostatnim czasie czytałam dużo raczej smutnych książek, więc potrzebowałam czegoś pogodnego. "Kapelusz za sto tysięcy" był strzałem w dziesiątkę. Jest to ciekawa, lekka i zabawna powieść.
Michasiu, bardzo ciekawy wpis, myślę,że taka pozytywna recenzja zachęci młodszych czytelników do lektury. I obowiązkowo wykorzystam Twój tekst na lekcji:), masz dobre pióro, czekamy też na publikacje Twoich prac:)!! Znakomity pomysł na blog:)!!!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że się Pani podoba. Mam nadzieję, że przyda się na lekcji:)
UsuńZgadzam się Michlinka oddaje SERCE i jest już doświadczona w tym co robi.BRAWO.
OdpowiedzUsuń❤️
Usuń