Stowarzyszenie umarłych poetów

Zawsze unikałam opisywania na blogu książek, które mi się nie podobały, postanowiłam to zmienić. Zazwyczaj, jeśli książka mi się nie podoba, po prostu ją odkładam, ale w tym przypadku nie zrobiłam tego, gdyż "Stowarzyszenie umarłych poetów" to moja lektura szkolna. 

Akcja powieści rozgrywa się w Akademii Weltona, to szkoła dla chłopców, w której najważniejsze są tradycja, honor, dyscyplina i doskonałość. Nauczyciele są bardzo wymagający i życie uczniów jest naprawdę ciężkie. Cała masa sprawdzianów, zadań domowych... Jedyną osobą, której lekcje, według uczniów, są ciekawe, jest pan Keating, nowy nauczyciel języka angielskiego. Cóż, na jego lekcjach rzeczywiście nie można się nudzić. Wciąż wymyśla swoim podopiecznym różne dziwne zadania. Raz jest to wyrywanie stron z podręcznika, raz znów maszerowanie wokół boiska lub pisanie wierszy. Pewni dociekliwi uczniowie, Neil Perry, Knox Overstreet, George Hopkins, Richard Cameron oraz Todd Anderson, wpadają na trop założonej kiedyś przez Keatinga organizacji, Stowarzyszenia Umarłych Poetów...

Pomysł na powieść jest całkiem ciekawy, ale realizacja, moim zdaniem, nie jest najlepsza. Akcja jest nudna i monotonna, a przede wszystkim już w połowie książki domyślałam się jej zakończenia.

Komentarze

  1. Po lekturze, proponuję obejrzeć i porównać sfilmowaną (produkcja angielska) wersję tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty