Cud, miód, Malina
Słuchacie audiobooków? Czy wolicie sami czytać książki? Ja do niedawna nie przepadałam za słuchaniem literatury, ale zaczynam się do tego powoli przekonywać. Pamiętam, że kiedy byłam młodsza, tata kupował audiobooki i odtwarzaliśmy je wspólnie podczas długich podróży. Lubiłam to, ale z biegiem czasu każda próba przesłuchania jakiejkolwiek powieści spełzała na niczym. Ostatnio pojawił się pewien problem, słuchanie muzyki podczas ćwiczenia i stretchingu zaczęło mnie nudzić. I od tej pory stopniowo zaprzyjaźniam się z audiobookami.
"Cud, miód, Malina" Anety Jadowskiej znalazłam w aplikacji "Storytel". Ta książka skusiła mnie ze względu na cudowną okładkę. Jeszcze nie skończyłam jej słuchać, ale zdążyłam już wyrobić sobie opinię na jej temat. Jest super. Przede wszystkim zachwyciło mnie to z jaką lekkością pisze pani Jadowska. Pomysł na fabułę jest świetny, to opowieść, a właściwie zbiór opowiadań, o przygodach wiedźm z rodu Koźlaczek. Wszystkie bohaterki są zadziorne, charakterne, uparte i zarazem sympatyczne, a w dodatku mają świetne imiona. Najbardziej przypadła mi do gustu Narcyza Koźlak. Męskich bohaterów nie jest wielu, ale za to są bardzo ciekawi, no może za wyjątkiem Klona, który jak dla mnie mógłby być trochę lepiej wykreowani.
Ok, więc podsumowując, bardzo polecam wam "Cud, miód, Malinę". Bardzo przyjemna i lekka książka. Ale ma jedną wadę - co pewien czas pojawiają się przekleństwa i wtedy czuję się dosłownie jakby ktoś mnie znienacka uderzył.
czas słuchania: 8 godz. 18 min. 30 s.

Komentarze
Prześlij komentarz