Enola Holmes. Sprawa leworęcznej lady

 Nie wiem co zachęciło mnie do sięgnięcia po Enolę. Film, opinie, okładka...? Nie wiem. Może po prostu miałam ochotę na kryminał młodzieżowy, a właściwie dziecięcy. 
Niestety poważnie zawiodłam się na Enoli Holmes. Akcja dzieje się tak powoli, że wolniej się już nie da. Postać tytułowej bohaterki denerwuje mnie okropnie. Nie ma właściwie żadnego bohatera, do którego poczułabym sympatię, a jest to bardzo ważne w książkach. Chyba jedyne czemu nie mam nic do zarzucenia to otoczenie, miejsce akcji. Londyn. Oraz wątek emancypacji. I jest to chyba jedyny powód dla którego w ogóle skończyłam tę książkę. Autorka stworzyła cudowny klimat.
Czy jest to książka godna polecenia? Ja zdecydowanie nie polecam, chociaż dzieciom młodszym ode mnie może się spodobać. 
 
Enola Holmes. Najmłodsza w rodzinie, jedyna córka swojej matki, siostra słynnego Sherlocka i równie znanego Mycrofta. Ucieka z domu po zniknięciu swojej matki, bo nie chce żeby starsi bracia wysłali ją do szkoły dla panien, by była damą, która ma tylko ładnie wyglądać i się zachowywać. Przybiera więc nazwisko Ivy Meshle i zmienia wizerunek. Wkrótce wpada na trop zagadki zniknięcia niejakiej lady Cecily Alistair. Sprawa jest naprawdę trudna, a w dodatku Enoli szuka Sherlock. Czy dziewczyna rozwiąże zagadkę? I czy uda jej się uniknąć losu większości kobiet w jej epoce?
 

 
"Enola Holmes. Sprawa leworęcznej lady"
Nancy Springer
wydawnictwo Poradnia K
256 stron

Komentarze

Popularne posty