Tabula Rasa

 1 grudnia otworzyli biblioteki, więc oczywiście jak tylko skończyłam lekcje poleciałam coś sobie wypożyczyć. Mam teraz tyle książek, że z pewnością starczy mi na cały grudzień, a pierwszą, którą przeczytałam jest "Tabula Rasa". Zwykle nie czytam science fiction, ale tym razem uznałam, że mogę dać szansę temu gatunkowi. Po przeczytaniu tej powieści wcale nie ciągnie mnie bardziej do sci-fi, ale muszę przyznać, że była całkiem fajna. Trochę niewydarzona i nieprawdopodobna, ale ciekawa. Myślę, że spodobała mi się głównie ze względu na motyw eksperymentów medycznych (uwielbiam książki z tym motywem). Ogólnie polecam i muszę przyznać, że nawet mam ochotę na kolejną część (której niestety nie ma).

Sara przebywa w zamkniętym ośrodku projektu Tabula Rasa dla osób cierpiących na ostry zespół stresu pourazowego. Lekarze wymazują im wspomnienia, by mogli zapomnieć o przeszłości i zacząć żyć od nowa. Utrata pamięci ma wyzwolić pacjentów, jednak Sara wcale nie czuje się wyzwolona. Czuje się nikim, a jedyne czego pragnie to uciec i skryć się gdzieś daleko. Bardzo ważny w drodze Sary do wyzdrowienia zabieg właśnie się zaczyna, kiedy... prąd zostaje wyłączony, a gdy światło znów zaczyna świecić, dziewczyna dostrzega nieopodal przyglądającą jej się kobietę. Mimo braku wspomnień, Sarze wydaje się, że kiedyś już tę kobietę widziała. I z pewnością nie było to przyjemne spotkanie...
Wkrótce pojawiają się uzbrojeni po zęby żołnierze, tabletki przywracające pamięć, przystojny młody haker i zaczyna się wielki wyścig z czasem. Ucieczka przed śmiercią.
 
Co do wyżej wspomnianych tabletek, ten wątek całkiem mi się nie podobał. Już mówię dlaczego (postaram się nie zdradzić zbyt wiele fabuły): w pewnym momencie w ręce Sary trafiają tabletki, które mają przywrócić jej wspomnienia, ale dziewczyna musi wziąć odpowiednią ilość w odpowiednich odstępach czasu, bo inaczej stanie się coś strasznego (przekonacie się co, kiedy przeczytacie tę książkę). Niestety brakuje jednej pigułki i główni bohaterowie muszą ją znaleźć.
I co mi tu nie pasuje? Otóż uważam ten wątek za bardzo naciągany, a poza tym skoro zdobycie ostatniej tabletki jest takie ważne, to dlaczego bohaterowie zajmują się wszystkim oprócz tego?

 

 
"Tabula Rasa"
Kristen Lippert - Martin
Wydawnictwo: YA!
352 strony

Komentarze

Popularne posty